czwartek, 28 sierpnia 2014

Papież Franciszek a waldensi

Kiedy myślałem, że w tym tygodniu już nic mnie nie zdziwi, po raz kolejny musiałem stwierdzić, że się pomyliłem.
Papież Franciszek wystosował do obradującego w Piemoncie synodu społeczności chrześcijańskich waldensów „braterskie pozdrowienie”, a także wyraził „duchową bliskość”. Ponadto papież poprzez swojego sekretarza oświadczył, że: „modli się do Pana, aby pozwolił wszystkim chrześcijanom postępować na drodze ku pełnej komunii, by świadczyć o Panu Jezusie Chrystusie oraz dawać światło i siłę Jego Ewangelii ludziom naszych czasów”.

Prasa włoska stwierdziła, że jest to historyczne przesłanie. I mają w tym całkowitą rację. Pamiętajmy, że waldensi od zawsze byli częścią „Kościoła pielgrzymującego” – prawdziwej oblubienicy Chrystusa znajdującej się poza Kościołem Rzymskokatolickim. Waldensi nigdy nie sprzeniewierzyli się prawdzie i jawnie występowali przeciwko skażeniu Watykanu. Od czasu usankcjonowania Inkwizycji przez papieża Grzegorza IX, waldensi byli obiektem ataków ponad 30 zbrojnych krucjat. Były to jawne wyprawy militarne ukierunkowane na eksterminację biblijnie wierzących chrześcijan. Wszystko to działo się za zgodą Watykanu.

Warto pamiętać, że na mocy postanowienia Soboru w Tuluzie z 1229r. Biblia była na liście ksiąg zakazanych. Waldensi kochali Słowo Boże, miłowali Prawdę ponad swoje własne życie. Przekład Biblii utworzony przez jednego z ich liderów – Piotra Waldo – został obłożony klątwą papieską. Sam Rzym oskarżył Lutra, że jedynie odnowił herezje waldensów, które dawno zostały potępione.
Inkwizycja mordowała mężczyzn, kobiety, dzieci oraz niemowlęta. Nie było żadnych wyjątków, żadnej litości. A to tylko i wyłącznie z powodu prawdy oraz całkowitej bezkompromisowości waldensów w obronie Słowa Bożego.

Najpierw Copeland w Stanach Zjednoczonych, później przedstawiciele judaizmu oraz islamu w Watykanie, a teraz poselstwo w kierunku waldensów. Do czego to wszystko zmierza?
Czy papież Franciszek w imieniu Kościoła Katolickiego przeprosił i błagał o wybaczenie waldensów, którzy przez setki lat byli prześladowani tylko dlatego, że nie zgodzili się na kompromis z nauką Watykanu? Czy w tym przypadku może uznamy za satysfakcjonujące przeprosiny papieża Jana Pawła II, który "wyraził skruchę za błędy popełnione w służbie prawdy poprzez uciekanie się do nieewangelicznych metod". To są słowa o zbrodniach Inkwizycji! Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, wzywał duchownych do wyznania "grzechów popełnionych w imię prawdy" mając na myśli metody ewangelizacji, wyprawy krzyżowe i działalność Inkwizycji. Kościół Katolicki kanonizował inkwizytorów.
Zapoznając się z tematem Inkwizycji doszedłem do przekonania, że katolicy przepraszając za działania tej instytucji, przepraszają za "gwałt zadawany w obronie prawdy". Dlaczego? Przecież nie mogą powiedzieć, że byli w błędzie skoro podstawowe dogmaty, które i dziś nie są akceptowane przez biblijnie wierzących chrześcijan nie zmieniły się ani trochę.

Zapoznajmy się ze słowami Jana Klaudiusza Dupuis, historyka, nauczyciela w szkole Świętej Rodziny prowadzonej przez Bractwo Św. Piusa X w Qubec: "Przywrócenie Inkwizycji z pewnością nie wydaje się dzisiaj dobrym pomysłem. Jest na to za późno. Inkwizycja może spełnić swoją rolę tylko wtedy, gdy społeczeństwo jest prawdziwie chrześcijańskie. Jest to zatem raczej środek obronny, nieskuteczny dla przywrócenia świata dla wiary katolickiej. Choć nie ma dzisiaj warunków dla powrotu do Inkwizycji, trzeba jednak, zgodnie z prawdą historyczną, dokonać jej rehabilitacji. Z całym szacunkiem należnym tym, którzy lubują się w oglądaniu Kościoła dyskredytującego samego siebie, katolicy nie mają powodu wstydzić się dzieł podejmowanych w przeszłości przez ten święty Trybunał". 

Czy w dobie powszechnego ekumenizmu, jesteśmy przekonani, że Kościół Katolicki XXI wieku jest innym kościołem niż ten, który z ochotą wytaczał kolejne Inkwizycje mordujące niewinnych ludzi?
Dziś oburzamy się na to co dzieje się w Iraku, gdzie jesteśmy świadkami iście diabelskiego działania ludzi motywowanych nienawiścią i fanatyzmem religijnym. Inkwizycja ma na swoim koncie podobną historię.
To jeden z wielu powodów dlaczego Kościół Katolicki nie jest kościołem chrześcijańskim. To jeden z powodów, dla których ewangelicznie wierzący chrześcijanie muszą wreszcie przebudzić się ze snu i otworzyć oczy na to co się dzieje. Zanim będzie za późno.


Polecamy artykuł: "Waldensi – misjonarze średniowiecznej Europy" autorstwa J. Marcola


 

Zwiedzenie w Kościele Pana Jezusa Chrystusa Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger